“I Spływ Kajakowy po Czarnej” odc. 4 (6_7-07-2013)

Czas rozstać się z kajakowym serialem. Odcinek ostatni “A po Czarnej kajaki pływają”.

Kolejne wspomnienia i wrażenia ze Spływu:

Czarna jak Radunia.

6 lipca br. dobry los i komandor spływu Andrzej Styś, wsadzili mnie do K2. Razem z Jurkiem Hanem byliśmy latarnią spływu kajakowego z Rytwian do Połańca. Spływ niewielki, raptem osiem osad K2. Prawie kameralny, ale przez to pełen uroku i dobrej zabawy. Jurek uzbrojony w gps-owy system nawigacji i sprzęt fotograficzny, skrupulatnie namierzał, przeliczał i dokumentował dwudziestokilometrowa trasę. Trochę wody powlewało mu się do tej elektroniki, ale nie stracił dobrego humoru i ochoty na pokonywanie wodnych przeszkód. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu, przeszkód tych, szczególnie na odcinku Rytwiany – Kłoda, trochę było, ale to właśnie przeszkody uatrakcyjniają spływ i solidnie weryfikują kajakarskie umiejętności. Uczą przy tym szacunku do rzecznego nurtu i udzielają niezbędnych kajakowych lekcji, łącznie z prawie eskimoskami. Gratulacje dla PTTKu z Połańca- organizatorów spływu i żeńskiej osady K2, mężnie wpływającej do kajakarskiego grona.

Przodownik Turystyki Kajakowej nr 2316 – Wacek Szczoczarz


Licznik odwiedzin: