Rowerem w nieznane (21-04-2013)

Na starcie “W nieznane” zjawiła się czwórka, a w końcowym okresie wycieczki piątka rowerzystów. Promem w Winnicy przeprawiliśmy się na drugą stronę Wisły, a potem nieznanymi dla większości uczestników eskapady drogami dotarliśmy do Radomyśla Wielkiego. Tam podziwialiśmy unikatowy egzemplarz pierwszego po II wojnie światowej polskiego samolotu sportowego M-2, wykonanego całkowicie z części metalowych. Grupa jadąc przez Rudę i Wolę Mielecką dotarła do Czermina. W części wsi, której nazwa do 1944 r. brzmiała Hohenbach, zwiedzili cmentarz ewangelicki. Jeszcze wizyta na budowie mostu na Wisłoce i powrót promem do Połańca. Na liczniku… 80 km. Jak się okazało, dystans ten specjalnie nie nadwyrężył sił naszych rowerzystów. To się nazywa podróż w nieznane.


Licznik odwiedzin: