Rajd Trzech Króli (5-01-2014)

Aż cóż to był za rajd… oby więcej!
Tak wyraziła się jedna z naszych koleżanek, uczestniczek pieszego Rajdu Trzech Króli. Dobry nastrój nie opuszczał nas do samej mety.
I to by było na tyle, jak mawiał pewien profesor.

Z obowiązku dodam, że:
– 17 kilometrowa trasa rajdu Połaniec-Kamieniec-Zarudzie-Połaniec prowadziła w większości ścieżkami polnymi i leśnymi,
– przy ognisku na Zarudziu była mini biesiada ze śpiewaniem kolęd, pieczeniem kiełbasek i noworocznymi tańcami,
– podsumowanie rajdu z pierwszymi wrażeniami uczestników, certyfikatami za udział i drobnymi upominkami było w Kawiarni Mieta Caffee,
– składam podziękowania (z przyjemnością) wszystkim 23 uczestniczkom i uczestnikom wspólnego wędrowania,
– dziękuję koledze Andrzejowi za rozpalenie ogniska i oprawę muzyczną rajdu.


Licznik odwiedzin: