Po Wąskim Torze (2-02-2014)

Etap III Rajdu “Po Wąskim Torze” organizowany przez Koło PTTK w Połańcu doprowadził jego uczestników do stacji końcowej – Szczucin k. Tarnowa Wąsk. Tym samym zamknęliśmy cykl pieszych wędrówek szlakiem kolejki wąskotorowej kursującej w przeszłości ze Staszowa do Szczucina. W niedzielnym rajdzie udział wzięło 27 osób. Całą, trzy etapową trasę, przeszło 9 uczestników. Otrzymali oni od pomysłodawcy imprezy, Jurka Hana, dyplomy sporządzone na tą okoliczność. Dziękuję Burmistrzowi Miasta i Gminy Szczucin Janowi Sipiorowi oraz Kustoszowi Muzeum Drogownictwa w Szczucinie Marcelemu Bochenkowi za wspaniałe przyjęcie piechurów i za wielką pomoc przy organizacji ostatniego etapu rajdu. Dziękuję Burmistrzowi Miasta i Gminy w Połańcu Jackowi Tarnowskiemu za wspieranie naszej inicjatywy od jej powstania do finału. Myślę, że nasz rajd podtrzyma pamięć o kolejce wąskotorowej nazywanej pieszczotliwie ciuchcią. Przecież była ona w dawnych czasach oknem na świat dla mieszkańców terenów, przez które przebiegała.

Podsumowanie cyklu “Po Wąskim Torze” przez Jurka Hana.

Rajdowa kolejka wąskotorowa zakończyła swój bieg na stacji końcowej. Pora na relację z podróży „Po Wąskim Torze”.

Pomysł na zorganizowanie pieszej wędrówki po szlaku wąskotorówki rodził się w mojej głowie kilka lat. Podczas wycieczek rowerowych w okolicach Połańca często miałem świadomość, że właśnie przecinam szlak kolejki wąskotorowej biegnącej z Bogorii do Szczucina. Ponieważ moja wiedza o kolejce ograniczała się tylko do tego, że istniała, zacząłem zapoznawać się z jej niewątpliwie bogatą historią. W 2011 roku wyruszyłem na badania terenowe kolejkowego szlaku ze Staszowa do Szczucina. Uzyskane informacje historyczne i topograficzne pozwoliły mi na zorganizowanie Rajdu „Po Wąskim Torze” i zaproszenie miłośników pieszych wędrówek do wspólnego pokonania 35 kilometrowej trasy Staszów-Szczucin.

12 lutego 2012 r. wyruszyliśmy na pierwszy etap Rajdu, podczas którego poszukiwaliśmy kolejkowych pozostałości i śladów pomiędzy Staszowem i Sieragami. Do „pociągu” wsiadło 29 poszukiwaczy. Trasa wiodła przez stację Rytwiany i przystanek Sichów Żeberko. Po kilkugodzinnej wędrówce piechurzy dotarli do Sierag, gdzie Państwo Bednarowiczowie ugościli strudzonych marszem rajdowiczów gorącą herbatą i domowym bigosem.

Na drugi etap „Po Wąskim Torze” cierpliwie czekaliśmy do 10 lutego 2013 r. Wówczas rajdowa lokomotywa wąskotorowa ponownie wyruszyła na szlak. Celem znów była stacja Sieragi, tylko że wystartowaliśmy w Komorowie, niejako pod prąd pierwszemu etapowi rajdu. Tym razem przemierzyliśmy najtrudniejszy, z punktu widzenia piechura, kolejkowy odcinek. Kilkugodzinne brnięcie w głębokim śniegu i przedzieranie się przez gęsto zarośnięte nasypy zapewne na długo zostaną zapamiętane przez uczestników tego etapu. Odpoczywaliśmy na stacjach Zborówek i Łubnice. Wrażeniami, opowieściami i porównaniami z dwóch etapów „Po Wąskim Torze” uczestnicy dzielili się przy turystycznym ognisku w Sieragach.

Po upływie kolejnego roku doczekaliśmy się finałowego etapu Rajdu. Końcowy, najłatwiejszy odcinek trasy przeszliśmy 2 lutego 2014 r. Przebiegał on z Komorowa, przez Rataje do Szczucina. Na miejscu dawnej stacji Szczucin k. Tarnowa Wąsk przywitali nas Burmistrz Miasta i Gminy w Szczucinie Jan Sipior i Wiceburmistrz Miasta i Gminy w Połańcu Jarosław Kądziela. Wspólnie udaliśmy się do Muzeum Drogownictwa, gdzie przed zwiedzaniem jego eksponatów dokonałem podsumowania trzeciego etapu i całego Rajdu.

Trochę danych statystycznych. We wszystkich etapach Rajdu „Po Wąskim Torze” piechurzy przeszli łącznie 42 km. Obejścia przeszkód w terenie wydłużyły nasz szlak o 7 km w stosunku do planu. Na starcie pierwszego etapu stanęło 29 osób, drugiego – 28, a trzeciego – 27. Trasę cały Rajd, przeszło 9 uczestników, 2 panie i 7 panów. Otrzymali oni wielkie gratulacje za swój turystyczny wyczyn i przygotowane przeze mnie okolicznościowe Dyplomy.

Co zobaczyliśmy na trasie Rajdu? Na znacznej części trasy są jeszcze nasypy kolejowe, zarośnięte drzewkami, krzewami, a w okresie letnim bujną roślinnością. Na nasypach tych udało się nam odnaleźć kilka słupków kolejowych. Stoją jeszcze budynki (zamienione na mieszkalne) po stacjach w Staszowie i Rytwianach. Po stacji Zborówek pozostały tylko fundamenty. Jeśli są jakiekolwiek ślady po stacjach Łubnice i Sieragi, to nie udało nam się stwierdzić, gdyż teren był przykryty grubą warstwą śniegu. Na Moczydlnicy i Czarnej zastaliśmy resztki drewnianej konstrukcji mostów kolejowych, a na Czarnej, Kanale Strumień i Wschodniej zachowały się betonowe przyczółki mostowe. W okolicach Beszowej wspinaliśmy się na pozostałą konstrukcję mostu żelaznego. Niemal w nienaruszonym stanie znajduje się bardzo ładny betonowy most na Śmierdziąkwi w Borkach. Wisłę przekraczaliśmy mostem drogowym, ze świadomością, że w przeszłości jeździły po nim składy kolejki wąskotorowej. Na moście drewnianym – środkiem, a na moście żelaznym – prawą stroną, patrząc w kierunku Szczucina.

Dziękuję i gratuluję wszystkim uczestnikom Rajdu za tą wyjątkową „podróż w czasie”. Dla niektórych była to niejako podróż sentymentalna. Uczestnicy ci pamiętają lokomotywki ciągnące składy z drewnem i wagoniki z okolicznymi mieszkańcami udającymi się do pracy i szkół. Dla młodzieży była to przeprowadzona w terenie lekcja nie tak bardzo odległej historii związanej z najbliższym regionem.

Dziękuję Burmistrzowi Miasta i Gminy w Połańcu za wspieranie mojej inicjatywy i pomoc w zorganizowaniu Rajdu „Po Wąskim Torze” od pierwszego do finałowego etapu. Wsparcie to miało duży wpływ na poziom organizacyjny Rajdu. A jaki to był poziom? Niech ocenią sami uczestnicy.

Myślę, że Rajd uruchomił wśród jego uczestników, jak też obserwujących nasze zimowe zmagania, pokłady pamięci o kolejce wąskotorowej i przyczynił się do tego, że nie zaginie o niej pamięć. Przecież kolejka ta była w pewnym okresie czasu oknem na świat dla mieszkańców przemierzanych przez nas terenów.

Jurek Han

Kilka fotek ze wszystkich etapów Po Wąskim Torze jest tu

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.499262880194319.1073741902.222742054513071&type=3

 


Licznik odwiedzin: